Obietnica

1. Ścieżki

Czyli zawiłe losy, które bohaterów zetknęły w miejscu, gdzie zaczęła się nasza przygoda.

Data gwiezdna: 81273,1.4
Tyrvid de Spao

Trzeci oficer transportowca górniczego Kinyeti to za mało jak na potomka rodu de Spao. Pięcie się po szczeblach kariery wlecze się tak straszliwie, zwłaszcza że rząd tak niechętnie patrzy na arystokrację. Urlop spędzony na Invictusie przeznaczony na szukanie bardziej odpowiedniego stanowiska był prawdziwym zawodem. Wychodzone spotkania, pukanie do kolejnych drzwi, uśmiechanie się i prężenie muskułów nie dało nic. Nic prócz poznania Neomi Asley. Ta kotka napalona jest na młodego szlachcica jak nic. Zaproszenie na imprezę do jej mieszkania musi znaczyć dokładnie to co wydaje się znaczyć. Trudno, niech z tego urlopu pozostanie choć jedno miłe wspomnienie.

Data gwiezdna: 81273,1.5
Tanya Maru

Jimmy Jenkel z tym jego cholernym uśmiechem myśli, że Tanya jest jego służącą? Że cały świat kręci się wokół jego wypachnionego ciała? Niech go szlag. Z zadokowanego statku znów wyciągnęli jakiś lewy towar, a ten cwaniak znów wszystkich tak, że zniknął zanim zdążono go zindeksować, choć godzinę wcześniej był na dywaniku u oficera dowodzącego, a Sonna ma ciągle zapłakane oczy po tym jak śmiał się jej prosto w twarz posyłając ją do diabła z jej uczuciem. Chciał tylko jednego i dostał to od dziewczyny, na którą od tygodni zakładał sidła.

Data gwiezdna: 81273,1.6
Marv

Był skonany, ale szczęśliwy. Sporo zachodu kosztowało jego i jego kumpla Toryego Powerdsa, żeby dostać w końcu moduł AR2021F. Musieli zapłacić za niego Kioriemu Burso z magazynu więcej niż powinni, ale inaczej sąsiedzi z bloku ciągle śmiali by się, że CRT-12 daje mniej energii niż oni. Teraz się kurwa zdziwią! Moduł zainstalowany i uruchomiony, po północy po restarcie systemów odpali z taką mocą, że wszystkim pójdzie w pięty. Jeszcze im miny zrzedną!

Data gwiezdna: 81273,1.8
Rossarian Velocypedion

Miło było patrzeć jak operacyjni zamykają sieć z taką precyzją przygotowywanego planu. Wichrzyciel AKANTu sam się ujawnił, przed agentem przyznał się do wywrotowej działalności, a już w chwilę później był pakowany w kajdanki w męskiej toalecie. Rossarian żałował, że nie może być tam na miejscu i patrzeć mu w otwarte szeroko ze zdziwienia oczy, ale taka była rola tajniaka. Jutro złoży raport i odbierze pochwałę od dowództwa, może nawet dostanie trochę wolnego. Awans był właściwie pewien. Nie czekał na “porucznika” długo, był błyskotliwy i zasłużył sobie!

Data gwiezdna: 81273,2.3
Marv

Kiori Burso ma przejebane. Po restarcie moduł ruszył a potem spierdolił się. Utrata mocy była coraz większa, ale w centrali zauważą to dopiero po podsumowaniu dnia. Filo Stitch chciał od razu zgłosić problem, ten trzęsący się ze strachu, głupi rattlerek. Wysłali go z Torym w pizdu pod fałszywym pozorem, potem zabarykadowali drzwi i zabrali się do naprawy. Bez wyłączania sektora, w zwisie głową w dół, przypalany przez oddające ciepło radiatory, ale zrobił to! Moc skoczyła do 130%! To była mistrzowska robota, nie docenili tylko rattlerka. Wylądować za taką koronkową robotę w ciupie z podejrzeniem o próbę sabotażu? Ech.

Data gwiezdna: 81273,2.4
Rossarian Velocypedion

Było już tak pięknie. Siedział przed obliczem chwalącego go pod niebiosa mjr Ulanova, był awans, obietnica zaokrętowania na jednej z fregat zwiadowczych, świetlana przyszłość i… była też Maria. Piękna pani sierżant zapisywała wszystko co mówił Ulanov, a potem miała załatwić papierkowe sprawy. Kiedy szedł za nią do gabinetu i wlepiał swoje spojrzenie w jej podskakujące pośladki w oczach stanęły mu wydarzenia ostatniej nocy obozu szkoleniowego i kąta z materacami, które wygnietli swoimi ciałami. Ona też to pamiętała, bo kiedy tylko weszli do gabinetu dała mu zielone światło. Gdyby tylko Ulanov, nie przypomniał sobie i nie wszedł do gabinetu kiedy rozrywał jej bluzkę, uwalniając ciężkie piersi… Taaaak. Major nie lubił kiedy ktoś startował do jego słodkiej córeczki.

Data gwiezdna: 81273,2.5
Tanya Maru

Jenkel przegiął o raz za dużo. Gotowało mu się koło dupy i nawet oficer dowodzący nie miał ochoty dawać mu kolejnej szansy. Strażnicy pokoju przyszli po niego w trakcie zmiany. Nie miała się jednak z czego cieszyć, zanim go zabrali powiedział, że ma odebrać przesyłkę z następnego lotu i schować ją dobrze. Normalnie posłała by go do wszystkich diabłów, ale wymienił imię Ludviga Advansusa Spyry, a temu imieniu się nie odmawia. Przesyłkę udało się odebrać, ale miała do pomocy tylko półgłówków i niezdary. Śluza zamknęła się za wcześnie, uszkodziła statek transportowy i zablokowała dok na godziny. Poszła do areszty za naruszenie zasad bezpieczeństwa. Chociaż przesyłka została odebrana. Może Spyra usłyszy, że to dzięki niej?

Data gwiezdna: 81273,2.9
Tyrvid de Spao

Impreza u Neomi pozostanie w jego pamięci na długo i to z różnych powodów. Nie spodziewał się w niewielkiej kajucie mieszkalnej takiej ilości gości. W ścisku, hałasie młodzieżowej muzyki rockowej, zapachu mieszających się aromatów palonej sziszy, przyjemnym otępieniu niebieskich drinków o metalicznym posmaku, zobaczył swoją gospodynię. Rozgrzaną, z rumieńcami na policzku, w skąpej żółtej sukience zakończonej sznureczkami zasłaniającymi pokryte delikatną warstewką potu uda. Przytulała się do roześmianej, czarnoskórej przyjaciółki z wielkim afro na głowie. Później, kiedy obudził się, zastanawiał się czy powinien wciągać biały proszek z dekoltu Neomi? Czy powinni używając kradzionej karty identyfikacyjnej przedostawać się na pokład Odessa? Nie. Seksu z tymi dwoma kociakami pod światłem gwiazd nie żałował, ale ucieczki z opadającymi spodniami i bójki ze stewardami przy windach już raczej tak. Zwłaszcza, że skończyła się w celi służby bezpieczeństwa.

Data gwiezdna: 81273,3.5
Epilog

W doku roboczym stało kilka zasępionych postaci w pomarańczowych kombinezonach. Bili się w myślach rozpamiętując ponownie wydarzenia ostatnich dni. Po tym co zaszło, mogli skończyć znacznie gorzej niż na służbie w gównobusie, ale czy to było jakieś pocieszenie? Kiedy cały Invictus przygotowywał się do świętowania jutrzejszego startu wypraw badawczych do dwóch najbliższych systemów planetarnych ich przyszłego domu, oni będą opróżniać szamba na statkach szpicy. Jak to się wszystko mogło tak zesrać?!

Comments

mistrz_gry

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.